Popowodziowe odpady – gminy radzą sobie z nimi jak mogą
fot. Radio Doxa
Chodzi o znaczne ilości śmieci, które najczęściej nie nadają się do segregacji. Trzeba się ich jak najszybciej pozbyć, nie tylko dlatego, że zalegają na ulicach podwórkach i przed domami. Ale także z tego powodu, że to źródło bakterii i innych potencjalnych problemów.
Ważny jest więc upływający czas i miejsce gdzie mają trafić. Przygotowywane rozwiązania dotyczą zwłaszcza tej drugiej kwestii.
Najpewniej nie obejdzie się bez użycia dawnych wyrobisk, do których czasowo takie odpady trafią, aby mogły być stopniowo utylizowane.
Pytanie kto w takich przypadkach za to zapłaci. Ogromnym problemem dosłownie i w przenośni są tzw. gabaryty.
Na razie mamy jeszcze gdzie je składować, ale to zaczyna przerastać nasze możliwości.
To zmartwienie zwłaszcza tych gmin, które najbardziej ucierpiały. Tam jest najwięcej takich odpadów. W Głuchołazach dochodzi jeszcze jedna trudność.
Po pierwsze nie mamy mostu, korzystamy z prywatnego użyczonego nam i mieszkańcom przez jedną z firm, w wywozie odpadów nie pomaga wahadło na DK 40, wprowadzone już na początku roku, z powodu remontu drogi.
Z odpadami na razie radę daje sobie Głogówek. Ale to bardzo duże koszty, które na dłuższą metę przerastają finanse gminy, mocno nadszarpnięte zniszczeniami powodziowymi. Dlatego Głogówek zwrócił się o wsparcie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Tyle, że takie wnioski złoży zapewne więcej gmin.
Źródło: Radio Doxa
Najnowsze artykuły
- Nowa aplikacja mobilna ZUS dla przedsiębiorców
- Zintensyfikowane kontrole przynoszą efekty - straż graniczna podsumowuje ostatnie dni
- KPP Prudnik: Znaleziony portfel z ponad 10 tys. złotych trafił do właściciela
- Ruszyła rekrutacja do XV edycji Szkoły Liderów Collegium Nobilium Opoliense - sprawdź szczegóły
- Jak odróżnić przestępstwo od aktu rewolucji? W Teatrze Kochanowskiego ruszyły próby do spektaklu „Sprawiedliwy. Studium przypadku”



