poniedziałek, 21 czerwca 2021

Chrzest Polski – jak to było naprawdę?

 Jan Matejko, Zaprowadzenie chrześcijaństwa

Powszechnie uważa się, że chrzest przyjął Mieszko I 14 kwietnia 966 roku. Czy jednak tak było naprawdę? Źródła historyczne nie są w tej sprawie zgodne. Przedstawimy kilka hipotez odnośnie tego niezwykle ważnego wydarzenia.

Do dzisiejszych czasów nie zachowało się żadne źródło pochodzące z II połowy X wieku. Najstarszy opis chrztu znajdziemy w Kronikach Thietmara z Merseburga. Zostały one napisane w Niemczech około 50 lat po uroczystości. W niej już znajdujemy pierwsze wątpliwości odnośnie daty. Autor opisuje przybycie na dwór Mieszka I księżniczki Dobrawy. Następnie wspomina, że to ona widząc pogański styl życia swojego męża chciała nakłonić go do przyjęcia chrześcijaństwa.

Kiedy mianowicie po zawarciu wspomnianego małżeństwa nadszedł okres wielkiego postu i Dobrawa starała się złożyć Bogu dobrowolną ofiarę przez wstrzymywanie się od jedzenia mięsa i umartwianie swego ciała, jej małżonek namawiał ją słodkimi obietnicami do złamania postanowienia. Ona zaś zgodziła się na to w tym celu, by z kolei móc tym łatwiej zyskać u niego posłuch w innych sprawach.
Kronika biskupa Thietmara IV

Kronikarz wspomina następnie, że nie do końca wiadomo, ile czasu Dobrawa przekonywała swojego męża do wiary. Mógł być to okres jednego Wielkiego Postu, ale również 3. Rok ślubu księżniczki czeskiej z pierwszym historycznym królem Polski jest znany. To wydarzenie miało miejsce w 965 r. więc jeśli wierzyć Thietmarowi, chrzest mógł odbyć się w roku 966, ale i w 968.

Inna wersja znajduje się jednak w “Roczniku dawnym”, który prawdopodobnie pochodzi z XII wieku. Zapisane w nim jest: “DCCCCLXVII Mysco dux baptizatur” co oznacza, że Mieszko przyjął chrzest w roku 967.

Najstarsze polskie opisy znajdziemy w Kronice Galla Anonima. Podaje on jednak inną chronologię niż Thietmar. W zapiskach polskiego kronikarza Mieszko musiał najpierw przyjąć sakrament, a dopiero później zawarli z Dobrawą związek małżeński.

W końcu zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówka. Lecz ona odmówiła poślubienia go, jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać chrześcijaninem. […] Pierwszy więc książę polski Mieszko dostąpił łaski chrztu za sprawą wiernej żony; a dla sławy jego i chwały w zupełności wystarczy jeśli powiemy, że za jego czasów i przez niego Światłość niebiańska nawiedziła królestwo polskie.
Kronika Polska Galla Anonima

Wincenty Kadłubek ma również swoją wersję wydarzeń. Wspomina on, że nim Dobrawa przybyła do Polski, Mieszko oddalił wszystkie swoje pogańskie żony. Dopiero po zawarciu małżeństwa przyjął chrzest.

nałożnicami, które nazywał żonami, miał zwyczaj na przemian spędzać noce. Jednakże po ich oddaleniu związał się małżeństwem z pewną księżniczką imieniem Dobrawka. Dzięki szczęśliwemu związkowi z nią topnieją lody niewiary i dzikie wino naszych pogan przemienia się w szlachetną winorośl.”
Kronika Polska Wincentego Kadłubka

Nie tylko data budzi więc wątpliwości. Nawet chronologia wydarzeń jest niepewna. Co więcej, samo miejsce chrztu jest nieznane. W XV-wiecznym “Roczniku Sędziwoja”, a w ślad za nim w niektórych innych przekazach późnośredniowiecznych zanotowano, że akt ten dokonał się w Pradze. Jan Długosz wskazał Gniezno. W kronice polsko-śląskiej możemy znaleźć wzmiankę, że odbył się w Poznaniu. Do określenia miejsca chrztu Polski brakuje dowodów i wiarygodnych źródeł.

Należy również pamiętać, że fakt przyjęcia przez Mieszka chrztu nie sprawiał, że cała Polska odrzuciła wierzenia swoich ojców. Za czasów pierwszego księcia nie widać istotnych zmian chociażby w sposobie chowania zmarłych. Wciąż byli oni paleni na stosie zgodnie z pogańską tradycją. Mieszko zapewnił swoim poddanym możliwość wyboru wyznawanej wiary. Zmieniło się to dopiero za rządów Bolesława Chrobrego. Należy na Chrzest Polski patrzeć przede wszystkim jako wydarzenie rangi politycznej, wprowadzającej Polskę do kręgu cywilizowanych krajów europejskich oraz jako przyjęcie wiary przez księcia i jego najbliższe otoczenie. Prości ludzie wciąż wierzyli w bogów słowiańskich.

autor: JZ

Gość w kawiarence

Facebook