Baner reklamowy dla PPP
sobota, 27 listopada 2021

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na łopatkach

 źródło: plusliga/ Piotr Sumara, Justyna Matjas

Za nami weekend pełen emocji. ZAKSA przegrała złote medale w Jastrzębiu, Gwardia musiała uznać wyższość Pogoni Szczecin. Przełamanie i trzy punkty na koncie Odry Opole. Wisienką na torcie była jednak demolka w hali AZSu, przez którą przełożono mecz koszykarzy.

PIŁKA NOŻNA
Fortuna 1. Liga

Po serii niezbyt udanych meczów wyjazdowych piłkarze Odry powrócili na ul. Oleską. Gospodarze mieli twardy orzech do zgryzienia, wprawdzie Korona nie należy do ligowych potentatów, lecz w ostatnich czterech spotkaniach nie straciła bramki. Pierwsza połowa pokazała, że nie tylko defensywa jest mocną stroną „złocisto-krwistych”. Ich przewagę na gole próbowali zmienić Diaz oraz Łukowski, lecz w obu przypadkach skutecznymi interwencjami popisali się obrońcy. W miarę upływu czasu goście oddali inicjatywę, z czego skrzętnie skorzystała Odra. Kilka składnych akcji gospodarzy było jednak nieskutecznych a jedynym realnym zagrożeniem bramki Zapytowskiego był strzał Janusa.

Po przerwie przewaga niebiesko-czerwonych rosła, lecz najgroźniejszą sytuację stworzyli kielczanie. W 61. minucie Kuchta z najwyższym trudem obronił strzał z dystansu Łukowskiego. Trzynaście minut później po dośrodkowaniu Arkadiusza Piecha, Szymon Drewniak dał Odrze prowadzenie. Wynik, pomimo kilku sytuacji Korony, nie uległ zmianie i trener Piotr Plewnia mógł cieszyć się ze swojego premierowego zwycięstwa.

Odra Opole – Korona Kielce 1-0 (0-0)
Drewniak 74′

Odra: Kuchta – Szrek (Mikinic 80′), Kamiński (kpt), Żemło, Matuszewski – Trojak, Drewniak, Nowak (Surzyn 66′), Niziołek (Wróbel 90′), Janus (Winiarczyk 80′)- Czapliński (Piech 66′)
Korona: Zapytowski –. Szymusik (kpt), Lisowski, Zebić, Kobryń – Podgórski (Yilmaz 78′), Gąsior, Diaz (Pervan 46′), Oliveira, Łukowski – Łysiak (Thiakane 46′).
Żółte kartki: Janus, Trojak – Zebić, Gąsior, Szymusik.
Sędzia: Daniel Kruczyński (Żywiec)

 

PIŁKA RĘCZNA
PGNiG Superliga

Pierwsze minuty spotkania minęły pod znakiem nieskuteczności przyjezdnych i bardzo dobrej gry bramkarza „portowców” Antona Terekhova. Początkowe prowadzenie 5:3 rosło wraz z upływającym czasem, a obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Do przerwy Gwardia wysoko przegrywała, (16:7) i tylko skuteczna gra Malchera uchroniła ją od wstydu.

Po przerwie przewaga Pogoni wzrosła do dziesięciu bramek, a mecz wyraźnie się zaostrzył. Szczególnie odczuli to bramkarze szczecinian, najpierw po uderzeniu piłką w twarz boisko opuścił Terekhov a chwilę później po zderzeniu z Kucharzykiem, Gawryś nie był w stanie kontynuować gry. W końcowym fragmencie opolanie postawili wszystko na jedną kartę. Wysoka gra w obronie i szybko organizowane akcje ofensywne nie dały im jednak niczego więcej poza zniwelowaniem strat.

Sandra Spa Pogoń Szczecin – KPR Gwardia Opole 30:24 (16:7)

Sandra Spa Pogoń: Terekhof, Gawryś – Krok, Wąsowski 1, Gierak 4 (0/1), Krupa 4, Bosy 3, Biernacki 1, Krysiak 10, Matuszak 1, Rybski 2 (1/2), Fedeńczak 4.
Gwardia: Malcher, Balcerek 1 – Lemaniak 2, Sosna 3, Fabianowicz, Klimków, Jankowski 2, Zadura 1, Kawka 7, Mauer 4 (2/3), Milewski, Morawski, Działakiewicz, Kucharzyk, Kowalski 4.

 

SIATKÓWKA
PlusLiga

Siatkarze ZAKSY po ubiegłotygodniowej porażce we własnej hali zapowiadali walkę o złoto od pierwszych piłek. Jak obiecali, tak zrobili. Świetne zagrywki Aleksandra Śliwki wyprowadziły ich na bezpieczne prowadzenie (6:1). Sytuację po stronie gospodarzy próbował ratować Tomasz Fornal, lecz wobec braku wsparcia kolegów wciąż nie mogli oni nawiązać równorzędnej walki. Poprawa nastąpiła pod koniec pierwszej partii, dzięki dobrej grze blokiem, lecz nie starczyło czasu na dogonienie obrońców tytułu. Drugiego seta również lepiej rozpoczęli kędzierzynianie (8:5), lecz tym razem podopieczni Andrei Gardiniego nie zamierzali czekać na rozwój wydarzeń. Szybkie asy Buckiego i zdecydowana poprawa jakości zagrywki pozwoliła im przejąć kontrolę nad spotkaniem.

ZAKSA coraz częściej popełniała błędy i nie potrafiła znaleźć recepty na skuteczne zagrywki jastrzębian. Jej indolencja dała pomarańczowym gładkie zwycięstwo (25:19). Trzecia odsłona miała bardzo zacięty przebieg (22:22). Obie ekipy nie zamierzały ustępować, choć goście mieli coraz większe problemy w ataku ze skrzydeł. W grze na przewagi, wszystko potoczyło się szybko. Aut Semeniuka, skuteczna zagrywka Gladyra, (27:25) i 2:1 w meczu. Czwartą odsłonę znów lepiej rozpoczęli goście. Zagrywki Kochanowskiego wspieranego przez Śliwkę i Kaczmarka dały im nadzieję na korzystny rezultat (15:11). Ich plany szybko zablokowali Gladyr i Szymura. Napędzeni gospodarze niwelowali wszelkie zrywy „trójkolorowych” skutecznie rewanżując się w ataku. O wyniku zadecydowały ostatnie piłki w wykończeniu których więcej skuteczności i zimnej krwi zachowali gospodarze.

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23)

Jastrzębski: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Szymura, Tervaportti,
ZAKSA: Kaczmarek, Kochanowski, Toniutti, Śliwka, Semeniuk, Smith, Zatorski (libero) oraz Rejno, Kluth, Depowski
MVP: Jakub Bucki (Jastrzębski Węgiel)

1. Liga kobiet

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej opolanki odniosły spokojne, przekonujące zwycięstwo odbierając sosnowiczankom szansę na udział w play-off. Gospodynie dużo wcześniej zagwarantowały sobie zwycięstwo w pierwszej fazie rozgrywek, kończąc zmagania z imponującym bilansem 21 wygranych i 3 porażek. Pierwszym rywalem „wilczyc” w grze o awans do TauronLigi będzie czwarty w tabeli ENEA Energetyk Poznań.

Uni Opole – Asotra Płomień Sosnowiec 3:0 (25:15, 25:20, 25:20)

 

KOSZYKÓWKA
Suzuki 1. Liga Mężczyzn

Weekend w wykonaniu akademików dostarczył wielu niecodziennych wydarzeń w sobotnim spotkaniu z wiceliderem rozgrywek po rundzie zasadniczej. Na cztery minuty przed końcem drugiej kwarty Bartłomiej Ratajczak efektownym wsadem powiększył prowadzenie opolan (33:30). Jednak w tym starciu najbardziej ucierpiał…kosz. Uszkodzona konstrukcja po ponad godzinnej próbie nie dała się naprawić. Mecz został przełożony na niedzielę i przeniesiony do Stegu Areny, a rywalizację obu drużyn trzeba było rozpoczynać od zera.

Powtórkę lepiej rozpoczęli goście, lecz ambitna pogoń AZS-u pozwoliła im odrobić pięciopunktową stratę z zaliczką (36:29). Jeszcze przed przerwą Górnik pokazał swoją siłę doprowadzając do remisu. Po zmianie stron goście poszli za ciosem, przejmując kontrolę nad spotkaniem. Ich czteropunktowe prowadzenie podziałało mobilizująco na podopiecznych Jędrzeja Sudy. W imponującym stylu odrobili straty notując serię (8:1). Cztery punkty przewagi Politechniki stopniały jednak dosyć szybko i na cztery sekundy przed końcem, na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (84:84). Bohaterem spotkania został Adam Brenk, który w ostatniej akcji meczu, rzutem równo z syreną końcową zapewnił opolanom zwycięstwo.

Weegree AZS Politechnika Opolska – Górnik Trans.eu Wałbrzych 86:84 (24:21, 15:18, 25:23, 22:22)

FUTSAL
STATSCORE Futsal Ekstraklasa

Po serii zwycięstw, tym razem piłkarze halowi Gredaru musieli uznać wyższość faworyta z Gliwic. Piastunki już po pierwszej połowie odebrały brzeżanom nadzieje na sprawienie niespodzianki aplikując im cztery bramki. Słaba postawa gości nie przyniosła im nawet honorowej bramki. Zwycięstwo Piasta znacznie przybliża ich do zajęcia drugiego miejsca. Gredar ma coraz mniejszy margines błędu w walce o utrzymanie.

Piast Gliwice – FIT-MORNING Gredar Team Brzeg 5:0 (4:0)
Bramki: Mrowiec (3, 17, 36), Wilk (5), Kucharski (12 s.).

 

W rywalizacji dwóch beniaminków lepszy okazał się ten z Lęborka. Porażka znacznie skomplikowała sytuację Dremana, który w ostatnich tygodniach wyraźnie spuścił z tonu. Gospodarzy czeka ciężka końcówka sezonu, od strefy spadkowej dzielą ich już jedynie cztery punkty.

Dreman Opole Komprachcice – LSSS Team Lębork 3:4 (1:2)
Bramki: Ivanov (10), Elsner (38), Chuva (40) – Choszcz (11), Madziąg (20, 38), Luiz (32).

autor: TM

Gość w kawiarence

Facebook