niedziela, 1 sierpnia 2021

Historia polsko-hiszpańskich zmagań. Jak graliśmy w przeszłości?

Po nieudanym meczu ze Słowacją polskich piłkarzy czeka jeszcze cięższa przeprawa z Hiszpanią. Przed starciem z zachodnimi rywalami przeanalizowaliśmy historię polsko-hiszpańskich pojedynków na bramki.

Zawodnicy obydwu drużyn zmierzą się na boisku po raz 14. W minionych trzynastu spotkaniach Polska odniosła trzy zwycięstwa i dziewięć porażek. W meczu towarzyskim rozegranym w 1994 roku w Santa Cruz de Tenerife padł remis 1:1.

W dotychczasowych rozgrywkach tylko dwa z dziesięciu spotkań miały charakter oficjalny. Obydwa podczas eliminacji Mistrzostw Europy. Niestety w żadnym meczu o punkty nie pokonaliśmy Hiszpanów, a bilans bramkowy wynosi 2:7 na ich korzyść.

Pierwsze starcie obu reprezentacji miało miejsce na Stadionie Śląskim w Chorzowie w 1959 roku podczas eliminacji do Euro. Z polskiej strony padły dwie bramki autorstwa Ernesta Pohla i Lucjana Brychczy. Hiszpanie trafili do siatki aż czterokrotnie. Celnymi strzałami popisali się po dwa razy Luis Suarez i słynny Di Stefano.

W rozegranym cztery miesiące później rewanżu na Santiago Bernabéu gola ponownie strzelił Di Stefano, a w jego ślady poszli Enrique Gensana i Francisco Gento eliminując nas tym samym z udziału w turnieju.

Na kolejne spotkanie kibice czekali aż do eliminacji Igrzysk Olimpijskich w 1972 roku. Ten dwumecz polska reprezentacja rozpoczęła od przegranej dwoma bramkami na boisku w Gijón. Jednak piłkarze podnieśli się po porażce i wygrali mecz ostatniej szansy na stadionie miejskim w Szczecinie. Dwukrotnie trafił wtedy Zygmunt Maszczyk. Mecz ten jednak został uznany przez PZPN za nieoficjalny. Pomimo to dał Polakom awans na Olimpiadę i był pierwszym zwycięstwem nad Iberyjczykami.

8 lat później dwoma trafieniami w towarzyskim spotkaniu popisał się Andrzej Iwan. Honorowy strzał z rzutu karnego, wykorzystany przez Daniego, dał nam zwycięstwo 2:1. Jednak już rok później towarzyskie spotkanie w Łodzi znów padło łupem Hiszpanów. Jako pierwszy piłkę do siatki wpakował López Ufarte. Mimo, że Polacy odpowiedzieli dwoma trafieniami Bońka i Pałasza, przeciwnicy w końcówce ustalili wynik na 3:2 po trafieniach Alexanko oraz Perico Alonso. W kolejnych 180 minutach Polacy ani razu nie trafili do bramki przeciwnika.

Mecz w marcu 1986 roku przegrali 3:0 po bramkach Michela, Calderégo i Julio Salinasa. Następne spotkanie zakończyło się powiększeniem strzeleckiego dorobku przez Michela na 1:0. Kolejna szansa podczas eliminacji Igrzysk Olimpijskich w 1992 też nie została przez biało-czerwonych wykorzystana. Pomimo celnych strzałów Wojciecha Kowalczyka i Ryszarda Stańka Polacy ulegli Hiszpanom 3:2. Bramki dla gospodarzy strzelali Abelardo oraz dwukrotnie Kiko.

Dziesiąte spotkanie obydwu drużyn w 1994 roku zakończył remis 1:1. W trakcie tego sparingu dla Hiszpanii bramkę strzelił Sergi, natomiast gola na remis wbił Roman Kosecki. Kolejna konfrontacja odbyła się w sierpniu 1999 roku na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie. Mecz rozpoczął się dobrze od trafienia Tomasza Hajto. Odpowiedź w imieniu Hiszpanów dał w drugiej połowie Fernando Morientes, a wynik na 2:1 ustalił Munitis.

Ostatnie spotkanie w polsko-hiszpańskiej rywalizacji futbolowej w XX wieku odbyło się w styczniu 2000 roku. Wynik otworzył Raúl González Blanco a po nim do polskiej bramki trafił jeszcze dwa razy Ismael Urzaiz.

Najwyżej przegrany mecz z Hiszpanią i zarazem ostatni miał miejsce w 2010 roku. Przegraliśmy aż 6:0, z czego padły dwie bramki samobójcze. Pechowe trafienie do własnej bramki zaliczyli Dariusz Dudka i Robert Lewandowski. Do tego polski bramkarz wyjmował piłkę jeszcze czterokrotnie po strzałach Davida Silvy, Cesca Fàbregasa, Fernando Torresa oraz Pedro Rodrígueza.

W zmaganiach z drużyną z półwyspu Iberyjskiego wzięło udział 122 reprezentantów Polski. Najwięcej doświadczenia w grze przeciwko sobotnim rywalom posiada obecny prezes PZPN Zbigniew Boniek. On też znajduje się w czwórce Polaków, którzy strzelili gola tym wymagającym rywalom. Poza nim byli to Ernest Pohl i dwukrotnie Andrzej Iwan oraz Zygmunt Maszczyk. Wśród trenerów, za których kadencji rozgrywano mecze z Hiszpanią, porażki nie poniósł tylko Henryk Apostel.

Czy nasz reprezentacja pod wodzą Paulo Sousy zdoła odnieść historyczne zwycięstwo nad Hiszpanią? Odpowiedź poznamy już za kilka godzin.

autor: GP

Gość w kawiarence

Facebook