niedziela, 1 sierpnia 2021

Kolejarz i Odra nie zwalniają tempa. Gredar spada z ligi

 fot. Daria Strąk/odraopole.pl

Po niedzielnym zwycięstwie Odra Opole ma już tylko punkt straty do szóstego miejsca, premiowanego udziałem w meczach barażowych o awans do PKO BP Ekstraklasy. Żadnych strat w ligowej tabeli nie mają natomiast żużlowcy OK Bedmet Kolejarza Opole, którzy po trzecim zwycięstwie odniesionym w meczu na szczycie 2. ligi żużlowej pewnie prowadzą w tabeli.

PIŁKA NOŻNA
Fortuna 1. Liga

Niedzielne spotkanie mogło dać odpowiedź na kilka niewiadomych w tabeli ligowej. Lider z Niecieczy potrzebował tylko jednego punktu by świętować w Opolu awans do PKO BP Ekstraklasy. Odra myśląc o zajęciu szóstego miejsca musi wygrywać.

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami od ataków drużyny gości. W ciągu sześciu pierwszych minut stworzyli oni dwie dogodne sytuacje, lecz zabrakło w nich skuteczności. Udane otwarcie Słoni zakończyło się zdobyciem bramki przez…Odrę. Po rozegraniu rzutu wolnego, do piłki dopadł Kacper Tabiś i mocnym, precyzyjnym strzałem nie dał szans Tomaszowi Losce. Bramka nie zmieniła obrazu gry. Odra schowana za podwójną gardą była nastawiona na grę z kontrataku. Bruk-Bet w dalszym ciągu utrzymywał się przy piłce i stwarzał liczne sytuacje do zdobycia gola, lecz „pomarańczowym” brakowało celności, jak przy strzale z kilku metrów Biedrzyckiego. Na posterunku stał dobrze dysponowany Sapielak, broniąc strzał Zemana lub obrońcy gospodarzy, neutralizując rajd Radwańskiego. Do niebiesko-czerwonych uśmiechnęło się też szczęście gdy z własnej połowy dalekim lobem Sapielaka próbował pokonać Wlazło. Pod koniec pierwszej połowy bramkarz Odry interweniował jeszcze dwa razy, ku rozpaczy Radwańskiego i Stefanika zrobił to bez zarzutu.

Gospodarze rozpoczęli drugą połowę sytuacją do zdobycia bramki, ale centrę Mikinicia zmierzającą do Czaplińskiego przerwał Biedrzycki. Kolejne minuty przyniosły prawdziwą dominację zespołu Mariusza Lewandowskiego, lecz niewiele z tego wynikało. Kibice zgromadzeni na trybunach drżeli o wynik po strzałach Radwańskiego, Biedrzyckiego i Stefanika, jednak poza podnoszeniem ciśnienia u sympatyków drużyny Piotra Plewni nie przyniosły one wymiernych korzyści. Goście z Małopolski do końca spotkania stworzyli jeszcze trzy sytuacje, których nie potrafili zamienić na bramkę. Odra przetrwała napór lidera i dopisała na swoje konto bardzo cenne punkty. Piłkarzy z ulicy Oleskiej czekają jeszcze dwa spotkania do końca rozgrywek a do upragnionego miejsca barażowego tracą już tylko jeden punkt.

Odra Opole – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (1:0)
Bramki: Tabis 8′

Odra Opole: Sapielak – Tabiś, Wypych, Kostrzycki, Matuszewski – Drewniak, Trojak, Mikinić, Wróbel (Niziołek 61′), Nowak (Winiarczyk 67′), Czapliński (Żak 67′)
Bruk-Bet: Loska – Grzybek (Wasilewski 81′), Biedrzycki, Putiwcew, Grabowski, Wlazło, Stefanik, Bonecki (Żyra 46′), Radwański, Śpiewak (Gergel 70′), Zeman.
Żółte kartki: Niziołek.
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

 

ŻUŻEL
2. Liga żużlowa

Mecz zapowiadany jako hit drugoligowych rozgrywek dostarczył kibicom wielu emocji. Nie mogło być inaczej bowiem naprzeciw siebie stanęły dwie najmocniejsze kadrowo drużyny, lecz zanim zmagania na torze doszły do skutku, sympatycy zgromadzeni na stadionie przy ulicy Wschodniej musieli uzbroić się w cierpliwość. Tor po opadach deszczu był w kiepskiej kondycji, więc potrzeba było czasu i wysiłku, aby doprowadzić go do stanu zapewniającego bezpieczną jazdę.

Namoknięta nawierzchnia odegrała główną rolę na początku spotkania, gdy na tor upadali juniorzy obu ekip. Warunki te nie przeszkadzały pozostałym zawodnikom łotewskiego klubu, którzy w pierwszych wyścigach prezentowali się korzystniej. Kolejarz szybko się przyłożył, a zwycięstwa w wyścigach 5. i 6. pozwoliły mu wyjść na siedmiopunktowe prowadzenie. „Zbieranie” punktów nie przychodziło zawodnikom jednak łatwo. Goście, szczególnie na starcie, wykazywali się lepszym refleksem i straty trzeba było nadrabiać na trasie. W 8. biegu byliśmy świadkami bardzo groźnie wyglądającego upadku. Napędzający się junior gospodarzy Kacper Łobodziński zahaczył o tylne koło Olega Michaiłowa i z impetem uderzył w drewnianą bandę. Po przetransportowaniu do szpitala badania wykazały u niego złamanie łopatki oraz skręcenie kręgosłupa. Mecz trwał jednak dalej i goście wcale nie zamierzali składać broni.

Po zwycięstwach w gonitwach 11. i 12. zbliżyli się na 5 punktów do gospodarzy. W kontynuowaniu pogoni przeszkodziły im jednak problemy sprzętowe drugiego z liderów – Hansa Andersena. To one „pomogły” gospodarzom na zamknięcie spotkania w 13. i 14. starcie podwójnymi zwycięstwami. Kolejarz wygrał przekonująco i z kompletem zwycięstw pewnie przewodzi rozgrywkom.

OK Bedmet Kolejarz Opole – 51 pkt.
9. Kamil Brzozowski 6 (2,3,1,0)
10. Oskar Polis 12 (3,0,3,3,3)
11. Andriej Kudriaszow 8+1 (0,1,3,2,2*)
12. Mads Hansen 10 (1,3,1,2,3)
13. Jacob Thorssell 10+1 (3,3,2,2*,0)
14. Kacper Łobodziński 0 (w,0,w)
15. Bartłomiej Kowalski 5+1 (3,2*,0)

Optibet Lokomotiv Daugavpils – 38 pkt.
1. Jewgienij Kostygow 8+1 (1,1,2,3,1*)
2. Ernest Matjuszonok 0 (u,-,-,-)
3. Tomas H. Jonasson 14 (3,2,3,3,1,2)
4. Oleg Michaiłow 4+1 (1*,w,1,1,1)
5. Hans Andersen 5+1 (2,1*,2,d,t)
6. Francis Gusts 4 (2,2,0,0)
7. Ricards Ansviesulis 3 (w,2,0,1,0)

Bieg po biegu:
1. (61,31) Jonasson, Brzozowski, Kostygow, Kudriaszow – 2:4 – (2:4)
2. (61,62) Kowalski, Gusts, Ansviesulis (w), Łobodziński (w) – 3:2 – (5:6)
3. (61,25) Thorssell, Andersen, Hansen, Matjuszonok (u) – 4:2 – (9:8)
4. (62,31) Polis, Gusts, Michaiłow, Łobodziński – 3:3 – (12:11)
5. (63,72) Hansen, Jonasson, Kudriaszow, Michaiłow (w) – 4:2 – (16:13)
6. (62,91) Thorssell, Kowalski, Kostygow, Gusts – 5:1 – (21:14)
7. (63,01) Brzozowski, Ansviesulis, Andersen, Polis – 3:3 – (24:17)
8. (62,41) Jonasson, Thorssell, Michaiłow, Łobodziński (w) – 2:4 – (26:21)
9. (62,43) Polis, Kostygow, Brzozowski, Ansviesulis – 4:2 – (30:23)
10. (62,65) Kudriaszow, Andersen, Hansen, Gusts – 4:2 – (34:25)
11. (64,19) Kostygow, Hansen, Michaiłow, Brzozowski – 2:4 – (36:29)
12. (63,14) Jonasson, Kudriaszow, Ansviesulis, Kowalski – 2:4 – (38:33)
13. (63,32) Polis, Thorssell, Jonasson, Andersen (d) – 5:1 – (43:34)
14. (62,72) Hansen, Kudriaszow, Michaiłow, Ansviesulis – 5:1 – (48:35)
15. (64,17) Polis, Jonasson, Kostygow, Thorssell – 3:3 – (51:38)

 

FUTSAL
STATSCORE Futsal Ekstraklasa

W równolegle rozgrywanych dwóch meczach 32. kolejki STATSCORE Futsal Ekstraklasy mieliśmy poznać ostatniego spadkowicza. Tylko zwycięstwo dawało szansę Fit-Morningowi Gredar Team Brzeg na utrzymanie. Do pełnego szczęścia potrzebowali oni także porażki AZS UW Darkomp Wilanów, który swój mecz rozgrywał z…Dremanem Opole Komprachcice. Los brzeżan w dużej części zależał od sąsiadów. Niestety dla nich już 38 sekund po rozpoczęciu meczu w Wilanowie – AZS objął prowadzenie. Na domiar złego spotkanie rozgrywane w Brzegu także nie rozpoczęło się pomyślnie dla gospodarzy. Wprawdzie szybko zdobyli oni bramkę za sprawą Boczarskiego, ale chwilę później celnie odpowiedział Spychalski i mieliśmy remis. Gredar jednak nie dawał za wygraną. Akcję sam na sam wykorzystał Bernardino, a swoje „zrobił” niezawodny Tavares i do przerwy gospodarze prowadzili różnicą dwóch bramek.

Tymczasem w Wilanowie Darkomp zdobył kolejną bramkę i również schodził na przerwę z bezpieczną zaliczką. Po wznowieniu gry brzeżanie zdominowali zespół z Torunia dokładając trafienie Kucharskiego i zamykającego gola Tavaresa w ostatniej minucie meczu. Gospodarze na próżno czekali na dobre wieści z boiska rywali. AZS nie pozwolił Dremanowi na wiele – dwa trafienia kadrowicza Michała Klausa odebrały gościom ochotę do gry. Wilanowianie pewnie wygrali 5:2 i zakończyli rozgrywki na bezpiecznym, 13. miejscu. Oczko niżej uplasował się Gredar, który opuszcza szeregi najlepszych drużyn piłki halowej.

AZS UW Darkomp Wilanów – Dreman Opole Komprachcice 5:2 (2:0)
Bramki: Pikiewicz 2 (1, 35), Nahorny (20), Klaus 2 (27, 30) – Kępiński (30-samobójcza), Kilian (33)

Fit-Morning Gredar Brzeg – FC Reiter Toruń 5:1 (3:1)
Bramki: Boczarski (6), Bernardino (12), Tavares 2 (15, 40), Kucharski (23) – Spychalski (11)

Gość w kawiarence

Facebook