środa, 22 września 2021

Opolscy medaliści Igrzysk Olimpijskich. Część II

 źródło:www.pzpc.pl/ fot. Jan Rozmarynowski

Opolszczyzna także zapisała się złotymi zgłoskami w historii tych najbardziej prestiżowych zmagań. W sumie 11 sportowców z naszego regionu zdobyło aż 14 medali (2 złote, 7 srebrnych i 5 brązowych). Czy znacie tych zawodników?

PIOTR JABŁKOWSKI (szermierka – srebrny medal)
1980 Moskwa

Opolanin był podporą olimpijskiej drużyny, która w 1980 roku w Moskwie sięgnęła po srebrne medale w szpadzie. Pierwsze kroki stawiał w barwach opolskiego „Startu” i już od razu pokazywał duże predyspozycje w swojej dyscyplinie. Po zdobyciu brązowego medalu Mistrzostw Świata Juniorów w Madrycie (1978), został jeszcze wicemistrzem Polski (1980) oraz finalistą Mistrzostw Świata.

 

SERGIUSZ WOŁCZANIECKI (podnoszenie ciężarów – srebrny medal)
1992 Barcelona

Urodzony w ZSRR Wołczaniecki trenował w Dynamie Lwów, gdzie wypatrzył go trener Ryszard Szewczyk i w 1991 roku trafił do Budowlanych Opole. Jego dziadek był Polakiem, co przyspieszyło nadanie mu rok później obywatelstwa. Już kilka miesięcy później zawodnik urodzony w Zaporożu wystąpił z orzełkiem na piersi na olimpiadzie w Barcelonie. W wadze do 90 kg zdobył srebrny medal uzyskując w dwuboju 392,5 kg. Jego kariera jednak tak szybko jak się rozpoczęła, tak szybko zgasła. W 1993 roku wywalczył jeszcze drugie miejsce w Mistrzostwach Europy i wpadł w poważne tarapaty. W jego organizmie wykryto niedozwolone środki, co poskutkowało dwuletnią dyskwalifikacją. Sam Wołczaniecki po wykluczeniu go z uprawiania sportu wraz z rodziną powrócił na Ukrainę.

 

KRZYSZTOF SIEMION (podnoszenie ciężarów – srebrny medal)
1992 Barcelona

Sztangiści z Opola w Barcelonie zdobyli dwa srebrne medale. Oprócz Sergiusza Wołczanieckiego również Krzysztof Siemion zagościł na olimpijskim podium. Opolanin był o włos od złota. Jego rywalizacja z Grekiem, Pirosem Dimasem, była niezwykle wyrównana. Obaj uzyskali ten sam wynik i mieli tą samą wagę ciała a o zwycięstwie zadecydowała kolejność bojów w podrzucie. W bogatej kolekcji sztangisty oprócz medalu z Katalonii znalazł się także brąz Mistrzostw Świata (1997), dwa srebra i brąz Mistrzostw Europy (1992,1993 i 1990). Trzykrotny mistrz Polski (1989, 1990 i 1993). Krzysztof Siemion był także bardzo bliski brązowego medalu na Igrzyskach w Sydney, przegrywając z Gruzinem Giorgim Asanidze jedynie o 10 kg.

podnoszenie_ciezarow
www.pzpc.pl/ fot./Jan Rozmarynowski

SZYMON KOŁECKI (podnoszenie ciężarów – złoty, srebrny medal)
2000 Sydney, 2008 Pekin

Pochodzący z podotmuchowskiego Wierzbna jest drugim zawodnikiem z regionu, który może pochwalić się olimpijskim złotem. Przygodę z ciężarami rozpoczął za namową ojca, to on jako pierwszy dostrzegł jego wielki talent. Młody Polak już jako 17-latek wprawił świat w osłupienie. W 1998 roku w Sofii zdobył swój pierwszy międzynarodowy tytuł: Mistrzostwo Europy Juniorów. Kolejne występy to już jego dominacja wśród rówieśników na pomoście. Tytuł obronił rok później w Spale i dorzucił jeszcze Mistrzostwo Świata Juniorów z Savannah.

Wyniki osiągane przez młokosa nie ustępowały uzyskiwanym przez „dorosłych” ciężarowców, dlatego od 1999 roku występował zarówno w zawodach juniorskich jak i seniorskich. Kołecki jechał na Igrzyska Olimpijskie do Sydney jako gwiazda i jeden z głównych faworytów do tytułów. Wszyscy ostrzyli sobie zęby na pojedynek dwóch głównych rywali – Kołka i naturalizowanego Greka z Gruzińskimi korzeniami Akakiosem Kakiasvilisem (wcześniej znanym jako Kakhi Kachiaszwili). Obaj zacięcie rywalizowali na imprezach mistrzowskich dzieląc między siebie tytuły. To miał być pojedynek starego, ustępującego mistrza (Grek po igrzyskach kończył karierę) oraz nowej gwiazdy wagi ciężkiej. Kołecki ku zaskoczeniu wielu przegrał, lecz po latach patrząc na jego występ można powiedzieć, że w tym momencie nie był jeszcze gotowy na złoto. Niewielu wiedziało, że na Antypodach Polak zmagał się z urazem biodra i barku. Również mentalnie nie dorósł do bycia mistrzem – towarzyszyła mu nonszalancja, pewność siebie, pośpiech. Wszystko to złożyło się na niepowodzenie, którego podsumowaniem było zachowanie Opolanina po wręczeniu medali. Nieukrywana niechęć do srebra i skwaszona mina nie miały nic wspólnego z okazaniem szacunku rywalom.

Kolejne lata występów przyniosły kolejne medale, ale z występu w Pekinie wykluczyła go kontuzja kręgosłupa. Ciężarowiec wrócił do startów dopiero w 2005 roku. Okres rehabilitacji minął szybko, a Kołecki ponownie wkroczył na ścieżkę medalową. Występ w 2008 roku w Pekinie przyniósł kolejne srebro, lecz po ośmiu latach od tego wydarzenia, kontrola antydopingowa ponownie zbadała próbki medalistów. Okazało się, że zwycięzca, Ilja Iljin z Kazachstanu stosował niedozwolone środki. Dyskwalifikacja złotego medalisty przyniosła automatycznie tytuł Szymonowi Kołeckiemu, tytuł zasłużony, będący ukoronowaniem bogatej kariery.

Bartlomiej_Bonk
FB/Bartlomiej_Bonk

BARTŁOMIEJ BONK (podnoszenie ciężarów – srebrny medal)
2012 Londyn

Ostatnim opolaninem-medalistą IO był pochodzący z Więcborka sztangista. Jak wszyscy jego poprzednicy jego karierę ukształtował trener Ryszard Szewczyk. Droga do sukcesu na igrzyskach dla Bonka była bardzo wyboista. W pierwszych latach swoich występów nie odniósł spektakularnych sukcesów. W 2003 roku podczas Mistrzostw Świata Juniorów był czwarty w kategorii 94 kg z wynikiem 370 kg (165 kg + 205 kg). Jego wynik jednak budził duże wątpliwości, bowiem w jego organizmie wykryto niedozwolone substancje. Rok później ponownie wystartował w mistrzostwach globu juniorów zajmując drugie miejsce, lecz podczas Mistrzostw Polski ponownie wykryto u niego niedozwolone środki i drugi raz w trakcie swojej krótkiej kariery został zdyskwalifikowany za doping. Dodatkową karą było odebranie tytułu oraz trzyletnie zakaz startów, co wiązało się z brakiem występu na igrzyskach w Atenach 2004 roku.

Po 1,5 roku karę skrócono a Bonk powrócił do międzynarodowych startów. Powrót do rywalizacji olimpijskiej w Pekinie był jednak bolesny. Polak po rwaniu zajmował 8. miejsce, lecz spalił wszystkie swoje próby w podrzucie i w ostatecznym rozrachunku nie został sklasyfikowany. Pierwsze sygnały o rosnącej formie dał brąz Mistrzostw Europy 2011. W trakcie zmagań w Londynie po konkurencji rwania sensacyjnie prowadził, nieco gorzej wypadł w podrzucie i ostatecznie na jego piersi zawisł brązowy medal. Po ośmiu latach od zakończenia igrzysk zwycięzcę zdyskwalifikowano za doping, a zawodnikowi Budowlanych z Opola przyznano srebro.

autor: TM

Gość w kawiarence

Facebook