poniedziałek, 21 czerwca 2021

Patroni opolskich ulic. Ignacy Daszyński

 Plac Daszyńskiego w Opolu

Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu opowiadającego o zasłużonych osobach, które patronują ulicom, placom i skwerom. Tym razem przybliżymy Ignacego Daszyńskiego – jego plac znajduje się w centrum Opola.

Ignacy Daszyński urodził się 26 października 1866 roku w Zbarażu (dziś Ukraina) w wielodzietnej rodzinie. W młodości uczęszczał do szkoły prowadzonej przez ojców Bernardynów. Był bardzo pojętnym uczniem. Jako młody chłopiec znał ukraiński, jidysz i podstawy niemieckiego. Po śmierci ojca wraz z rodziną przeniósł się do Stanisławowa. Tam też rozpoczął naukę w gimnazjum. Mimo zdania pierwszych dwóch klas celująco, na III roku został wydalony ze szkoły. Związane to było z przemówieniem Ignacego o charakterze patriotycznym podczas przerwy w szkole. Wyrzucenie z gimnazjum nie było jedyną konsekwencją tego wystąpienia. Rodzina Daszyńskich była napiętnowana przez władze austriackie i w konsekwencji musiała przenieść się do Drohobycza. Ignacy podjął tam pracę jako pisarz u lokalnego adwokata. Zetknął się również ze środowiskiem robotniczym, co pobudziło w nim socjalistyczne ideały. Zaczął pisać dla lewicowego dwutygodnika „Gazeta Naddniestrzańska”. Opisywał głównie złą sytuację pracowników w zakładach naftowych.

Po zdaniu matury w 1888 roku udał się na studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Niestety znów niedane było mu tych studiów ukończyć. Został omyłkowo aresztowany i przez pół roku był osadzony w więzieniu w Pułtusku. Po traumatycznym pobycie w niewoli podjął decyzję o emigracji do Argentyny. Jednak i tym razem los postanowił brutalnie pokrzyżować mu plany. W stolicy Francji, gdy miał już kupić bilet na statek, dotarła do niego wiadomość o śmierci jego, starszego brata. To skłoniło go do pozostania w Europie. Daszyński studiował przez pewien czas nauki przyrodnicze na Uniwersytecie w Zurychu. Włączył się w działalność socjalistyczną. Był jednym z założycieli Stowarzyszenia Robotników Polskich „Zgoda”. Szczególnym osiągnięciem Ignacego w tym czasie było zorganizowanie służby porządkowej ochraniającej manifestacje socjalistyczne. W jedną z nich przerodziła się uroczystość przewiezienia prochów Adama Mickiewicza do ojczyzny.

Ignacy Daszyński na stałe wrócił do kraju w 1890 roku. Wciąż aktywnie działał w stowarzyszeniach lewicowych. Dołączył do Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej. Brał z jej ramienia udział w różnych zjazdach i kongresach na terenie całej Europy. W 1985 wystartował w wyborach do parlamentu austriackiego, w których zdobył mandat. Został szefem klubu poselskiego Związku Posłów Socjalno-Demokratycznego. Był niesamowicie aktywnym posłem, który nie bał się deklarować swojej polskości i walczyć o interesy swoich rodaków. Nie zostało mu to zapomniane.

W pierwszych wyborach do sejmu ustawodawczego wolnej Polski Ignacy Daszyński został wybrany na posła. Ponownie stanął na czele klubu poselskiego o nazwie Związek Polskich Posłów Socjalistycznych. Postulował poprawę warunków pracy i bronił praw pracowniczych robotników. Podczas swojej drugiej kadencji objął tekę wicemarszałka sejmu. Pozostał nim do przewrotu majowego. Daszyński bardzo szybko skrytykował nowy rząd powołany przez Piłsudskiego. Nie zgadzał się ze zburzeniem równowagi pomiędzy władzą wykonawczą a ustawodawczą. Półtora roku po zbrojnej interwencji Piłsudskiego parlament został rozwiązany przez prezydenta.

Podczas swojej przedostatniej kadencji został wybrany Marszałkiem Sejmu. Czasy, gdy trzymał marszałkowską laskę – nie należały do prostych. Wiele konfliktów w partii i w sejmie odbiło się na jego zdrowiu. Resztkami sił zdobył swój ostatni mandat, jednak nie był w stanie długo go sprawować. Zmarł w nocy 30 na 31 października 1936 roku.

Dołącz do grupy Opole News na Facebooku i stań się częścią naszej społeczności. Dzięki temu nie umknie Ci żaden, ważny temat. 

autor: JZ

Gość w kawiarence

Facebook