sobota, 27 lutego 2021

Poselskie starcie o nowy podatek dla mediów

 źródło: FB/Witold Zembaczyński

Nie milkną echa środowego protestu mediów w sprawie planowanego przez rząd podatku. W związku z tym przedstawiciele Nowoczesnej wręczyli szefowej PiS, w obecności mediów, swoje stanowisko w sprawie „haraczu na media”. Violetta Porowska skrytykowała zachowanie posła Witolda Zembaczyńskiego i podsumowała, że „zrobił show”.

Witold Zembaczyński i Piotr Wach zwołali konferencję prasową tuż pod biurem poselskim Violetty Porowskiej. Chcieli w ten sposób zamanifestować swój sprzeciw wobec planowanego przez rząd nowego podatku od reklam. Nowa „składka” ma objąć media internetowe, jak i konwencjonalne.

To jest krytyczny moment w historii Polski, w którym większość rządowa chce pozbawić obywateli dostępu deo rzetelnych informacji. Całe to działanie związane z wprowadzeniem haraczu na media dąży jedynie do tego, żeby pozbawić Polaków różnorodności w dostępie do informacji. Do tego, żeby jedynym słusznym medium była telewizja rządowa i radio rządowe. Na to nie ma naszej zgody. W naszym stanowisku jasno przedstawiamy z czym wiąże się wprowadzenie haraczu na media dla społeczeństwa obywatelskiego. Jets to uniemożliwienie m.in. mieszkańcom Opola dostępu do lokalnych treści. Jest to zamknięcie kręgu informacyjnego wyłącznie do kontentu rządowego, często manipulowanego, nieprawdziwego i na to nie ma absolutnie naszej zgody.

Ten apel przekażemy na ręce pani poseł z PiS-u. Nie ma też zgody na wprowadzenie haraczu na media oraz na to, żeby Polska podążała tropem Węgier, gdzie nie ma już żadnych niezależnych od rządu redakcji, a jedyne, do czego mają obywatele dostęp, to jest ściek informacyjny mediów rządowych. Żądam, teraz, tutaj od pani poseł, aby w imieniu większości rządowej, którą reprezentuje, wypowiedziała się wprost, czy będą popierać ten projekt, a jeżeli tak to czym tłumaczy ograniczenie dostępu dla wszystkich obywateli w Polsce
Witold Zembaczyński, poseł na Sejm RP, .Nowoczesna
Podziwiamy akcję przeprowadzoną przez wszystkie wolne i niezależne media. Solidaryzujemy się ze wszystkimi firmami, z dziennikarzami, redaktorami i wydawcami. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że podatek ten nie ma pełnić funkcji fiskalnych. Wpływy z tego podatku ,zakamuflowane pod pozorem walki z koncernami, gigantami cyfrowymi, zostały na tyle zniekształcone, że w dużej mierze uderzy on w polskich, wolnych i niezależnych wydawców. Kwoty, które mają trafić do budżetu państwa, czyli 800 mln złotych i 400 mln rzekomo przekazane na ochronę zdrowia, to jest 5 razy mniej niż Andrzej Duda swym podpisem, w przede dniu rozpoczęcia się pandemii, przekazał na media publiczne.
 Piotr Wach, wiceprzewodniczący sejmiku województwa opolskiego

Następnie przedstawiciele Nowoczesnej udali się do biura Violetty Porowskiej, która przyjęła od nich dokument oraz wyraziła swoje oburzenie połączeniem kwestii płacenia podatków z wolnością słowa. „To nie jest kompletnie żaden zamach na wolność słowa, tylko walka o dobrobyt Polski” – powiedziała w obecności gości.

Kompromitacja posła totalnej opozycji. Chciał zrobić show, wszyło jak zwykle. Błazenada, pozostawiła za sobą tylko niesmak. Krzyki pana posła pod moim biurem było słychać w całej kamienicy. Awantura, którą chciał przykryć brak wiedzy o proponowanej ustawie, posługując się wyświechtanymi i nieprawdziwymi sloganami „o zamachu na wolność słowa”. I po co to wszystko? Żeby bronić interesów wielkich koncernów, bronić ich prawa do bogacenia się? I jeszcze po wszystkim uciekać z opuszczoną głową, po tym, jak wytłumaczyłam mu na czym ustawa ma polegać.

Rozumiem, że dla reklamy i rozgłosu parlamentarzyści totalnej opozycji, są wstanie zrobić wszystko, ale jednak są jakieś granice. Zdawałoby się, że dla każdego kwestia opodatkowania ogromnych koncernów medialnych typu Facebook, Google, grupa kapitałowa TVN i innych czerpiących największe zyski na wszechobecnej reklamie to kwestia oczywista. Ale są posłowie Rzeczypospolitej, którzy zamiast interesów polskiego społeczeństwa wolą bawić się w lobbystów i walczyć w imię koncernów.

Bo jak, inaczej można wytłumaczyć taką aberrację, żeby połączyć kwestie płacenia podatku z wolnością słowa. Jest to dla mnie nie do przyjęcia! Czy poseł Zembaczyński jest rzecznikiem TVN, który zarobił ponad 9,5 mld zł, a podatku zapłacił niespełna 70 tyś. zł. To jest jakiś promil promila, tego, co powinno zostać wpłacone w ramach podatku. Wynika jasno, iż poseł nie zna wykładni podatku dla mediów, zabiera głos w sprawie, w której się sam nie orientuje, to jest norma jaką stosuje opozycja.

Każdy z nas płaci podatki, a ogromne korporacje medialne tego podatku odmawiają! Dodajmy, że zyski tych potentatów medialnych pochodzą od nas wszystkich, zatem powinni podatek przekazać tam gdzie wypracowują swój zysk, czyli podatek powinni zapłacić w Polsce.
Violetta Porowska, poseł na Sejm RP z ramienia PiS

W taki sposób Violetta Porowska skrytykowała dzisiejszą wizytę polityków Nowoczesnej w internecie. Witold Zembaczyński i Piotr Wach opuścili biuro pani poseł, kiedy ta przejęła głos i zaczęła wygłaszać swoje stanowisko.

Gość w kawiarence

Facebook