Plac Sebastiana 7
wtorek, 4 października 2022

Rekordy zakażeń na Opolszczyźnie. COVID-19 w DPS-ach i w szkołach

 foto: sabinevanerp/pixabay

Ponad 150 osób z pozytywnym wynikiem na obecność koronawirusa w regionie i to w dwa dni. Takie niepokojące dane przekazało Ministerstwo Zdrowia. Choć pandemia towarzyszy nam już od marca, to tylu dobowych zakażeń na Opolszczyźnie jeszcze nie było.

84 zakażenia w niedzielę i 70 w poniedziałek. To do tej pory największy wzrost zachorowań na COVID-19 na Opolszczyźnie. Dane są o tyle niepokojące, że obrazują efekty nie miesięcznych badań, a dwudniowych. Przeważający wpływ na te wyniki ma nowe ognisko choroby w Domu Pomocy Społecznej w Jędrzejowie.

Jak poinformował wojewoda opolski, 82 pensjonariuszy i 24 pracowników uzyskało dodatni wynik testu na obecność koronawirusa. 4 osoby niejednoznaczny. Stan większości jest jednak dobry. Tylko 5 pensjonariuszy jest hospitalizowanych w SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu. Adrian Czubak, w medialnym oświadczeniu, poinformował, że „monitoruje sytuację, pozostaje w kontakcie z dyrekcją placówki oraz organem prowadzącym ww. jednostkę”. Przypomnijmy. Kilka miesięcy temu pacjenci z ZOL-u w Ozimku, DSS w Kościeliskach czy z DPS-u w Jakubowicach, ze względu na brak zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej, musieli zostać ewakuowani do kilku opolskich szpitali.

Nie tylko DPS-y

Pogarsza się też sytuacja w opolskich szkołach. Kilka dni temu potwierdzono koronawirusa u nauczycielki języka niemieckiego w Publicznej Szkole Podstawowej nr 20 w Opolu. Pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej zlecili wtedy nadzór epidemiologiczny nad 138 uczniami. Dziś COVID-19 potwierdzono u jednego z uczniów klasy siódmej tej szkoły. W związku z tym kwarantannę musi odbyć 37 osób wraz z rodzinami. Domowa izolacja w ich przypadku potrwa do 26 września. Wcześniej, koronawirus pojawił się w placówkach edukacyjnych m.in. w Nysie: ZSiPO, I LO „Carolinum”, Kluczborku: ZS nr 2 oraz w Opolu: PSP2, Zespół Szkół Mechanicznych oraz Zespół Szkół Elektrycznych. Do tego grona dołącza też Publiczna Szkoła nr 5 w Brzegu. Jak poinformował Jerzy Wrębiak, burmistrz Brzegu, potwierdzono zakażenie SARS-CoV-2 u dwóch uczennic. Wszyscy, którzy mieli kontakt z dziewczętami, zostali wysłani na kwarantannę domową, a budynek szkoły poddano odkażaniu.

Czy to oznacza, że niebawem wszyscy uczniowie wrócą do edukacji domowej? Szef Ministerstwa Edukacji Narodowej, Dariusz Piontkowski, nie przewiduje takiego obrotu spraw.

Na razie nie planujemy zamykania szkół. Wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się.
Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej dla Polskiego Radia Białystok

Jak poinformowało biuro prasowe Urzędu Miasta Opola, koronawirus pojawił się także w żłobku nr 2. Na COVID-19 zachorował jeden z pracowników. Kwarantannie poddano zatem wszystkich podopiecznych placówki wraz z rodzinami.

Powiat brzeski czerwoną strefą?

W internetowym oświadczeniu Jerzy Wrębiak, burmistrz Brzegu, po raz kolejny poprosił mieszkańców o odpowiedzialność i racjonalne podejście do zagrożenia. Podkreślił, że trudna sytuacja powiatu wynika nie tylko z sytuacji w DPSie czy wspomnianej wcześniej szkole nr 5, ale także z powodu zamknięcia oddziału wewnętrznego Brzeskiego Centrum Medycznego. Pacjenci, lekarze i pielęgniarki czekają na wyniki testów. Kilka dni temu na oddział przyjęto trzech zakażonych pacjentów. Burmistrz ostrzegł, że kolejny wzrost zakażeń, może oznaczać konkretne restrykcje dla powiatu brzeskiego z Ministerstwa Zdrowia.

Warto dodać, że miniony weekend nie należał do najprzyjemniejszych dla mieszkańców powiatu kluczborskiego i głubczyckiego. Właśnie tam wprowadzono w kolejności czerwoną i żółtą strefę zagrożenia zakażeniem. To oznacza, że powróciły obostrzenia znane z początku pandemii tj. obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej czy zakaz organizowania imprez dla więcej niż 50 uczestników. Czerwona lampka została przez Ministerstwo Zdrowia zapalona dla Kluczborka, ze względu ognisko COVID-19, które pojawiło się w Domu Pomocy Społecznej w Gierałcicach. Czy to samo zatem grozi powiatowi brzeskiemu? Warto monitorować komunikaty wojewody i ministerstwa zdrowia.

Facebook