poniedziałek, 26 lutego 2024

Romuald Wroński – żołnierz niezłomny

 źródło: Zbiory dr. Ksawerego Jasiaka

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To święto państwowe ustanowione z inicjatywy Opolan. Warto zapoznać się z dziejami bohatera, który związany był z Opolszczyzną.

 

9 stycznia 1945 r. tj. po rozwiązaniu AK nie ujawnił się. Od 20 stycznia do marca 1945 r. w służbie pomocniczej gromadzkiej milicji w Praszce. Od 17 marca do listopada 1945 r. był prezesem koła ZWM w Praszce. Zmuszony sytuacją (m.in. aresztowaniami w środowisku b. AK) 28 sierpnia 1945 r. wstąpił do tajnej organizacji antykomunistycznej pn. Konspiracyjne Wojsko Polskie (1946), zmienił pseudonim na „Świetlik”. Mianowany inspektorem rejonu/ekspozytury wywiadowczej w gm. Praszka (II-K krypt. „P-1”), był również zastępcą szefa wywiadu wieluńskiego obwodu KWP krypt. „Turbina”. Do czerwca 1946 r. etatowym pracownikiem tej formacji w randze oficerskiej.

Przez okres swej konspiracyjnej działalności reaktywował 4 komórki wywiadu, wspierał również 2 „ogniska walki” rozmieszczone w 5 gminach w tym Oddział Partyzancki Służby Ochrony Społeczeństwa krypt. „Jastrzębie”/”Oświęcim” pod dowództwem Alfonsa Olejnika ps. „Babinicz”. R. Wroński uciekł z zasadzki UB w dn. 1 lipca 1946 r. w Praszce, zastawionej na szefa wywiadu Komendy Głównej KWP „Bory” por. Stanisława Żelanowskiego ps. „Nałęcz”/”Wiktor”, którego ujęto w mieszkaniu matki Wrońskiego.

źródło: Zbiory dr. Ksawerego Jasiaka

Po fali aresztowań w środowisku KWP w pow. wieluńskim i częstochowskim nadal się ukrywał. Po namowie rodziny 15 marca 1947 r. ujawnił się podczas trwania amnestii w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu (WUBP). Powrócił do matki mieszkającej w Gorzowie Śląskim. Tam ukrył dokumenty wywiadu i broń, które zachował przed zniszczeniem. Początkowo pracował w sklepie galanteryjnym wraz z matką, jednocześnie uczył się korespondencyjnie. Zdał egzamin maturalny, podjął pracę w Zarządzie Miejskim w Gorzowie (jako księgowy).

Od 1 września 1949 r. zatrudniony w Spółdzielni Pracy „Jedność” w Kluczborku. Po odnalezieniu przez UB archiwum wywiadu KWP i zeznaniach aresztowanego ppor. Włodzimierza Jaskulskiego ps. „Mrok” (b. szefa wieluńskiego wywiadu „Turbiny”) R. Wroński został zdekonspirowany i ujęty przez funkcjonariuszy PUBP w Kluczborku w dn. 27 stycznia 1950 r. W śledztwie zweryfikowano, że w marcu 1947 r. podczas amnestii zataił swoją prawdziwą przeszłość konspiracyjną.

19 lutego 1950 r. w mieszkaniu matki Honoraty Wrońskiej w Gorzowie Śląskim funkcjonariusze UB przeprowadzili rewizję, w wyniku której odnaleziono jedynie kronikę i spis członków ZWM z terenu Praszki. Śledztwo w sprawie Wrońskiego i Jaskulskiego wszczęto w dn. 13 stycznia 1950 r,. a zakończono 26 czerwca 1950. Dowodami rzeczowymi były m.in. odnalezione meldunki wywiadowcze KWP „Mroka”, które ujawniły skrywaną tajemnicę jego kontaktów z niektórymi funkcjonariuszami MO i PUBP w Wieluniu. Wroński został oskarżony o działalność wywiadowczo-szpiegowską w ramach organizacji podziemnej KWP. 27 września 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi na 6 lat więzienia.

W latach 1945-1956 w tym budynku znajdował się PUBP/PU ds. BP w Oleśnie, z którego zbiegł Romuald Wroński (zbiory dr. K. Jasiaka)

10 maja 1951 r. Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie złagodził wyrok do półtora roku więzienia. Więziony do 14 czerwca 1951 r. w areszcie w Kluczborku, Łodzi przy ul. Sterlinga i w Sieradzu. 1 sierpnia 1951 r. wyszedł na wolność i po kilku tygodniach podjął prace zarobkową. W oparciu o kolejne dokumenty konspiracyjne KWP, które zostały przypadkowo odnalezione przez MO w Gorzowie Śląskim (w b. domu matki Honoraty) Wydział III WUBP w Opolu podjął rozpracowanie R. Wrońskiego pod krypt. „Wywiadowca”. Ponownie został aresztowany 4 grudnia 1952 r. Operacja ta miała doprowadzić do dekonspiracji reszty ukrywających się członków siatki kurierskiej podziemia niepodległościowego. Podczas prowadzonych wielogodzinnych przesłuchań w PUBP w Oleśnie był bity i maltretowany. 5 grudnia 1952 r. zbiegł z aresztu wyskakując przez okno z pierwszego piętra gmachu UB.

Schronił się wówczas w gajówce Pietrasów w Szyszkowie, k. Wygiełdowa. Odniesione obrażenia podczas brutalnego śledztwa na UB leczone były w tajemnicy przez dr. Władysława Szczepańskiego ps. „Dziadek”. Wroński ukrywał się przed funkcjonariuszami UB (poszukiwany listem gończym) około 19 miesięcy w różnych miejscach m.in. we Wrocławiu, Koniecpolu i Lądku Zdroju.

Do rozpracowania jego rodziny i kontaktów organizacyjnych z b. żołnierzami AK-KWP wykorzystano kilkunastu tajnych współpracowników. Jedno z zaplanowanych aresztowań Wrońskiego, wyznaczone na 2 lipca 1954 r., (tuż obok posterunku MO w Gorzowie) zakończyło się ponownym fiaskiem. Wroński będąc osaczony przez komunistyczne spec. służby zdecydował się złożyć pisemny akt legalizacji w dwóch miejscach w WUBP Opolu oraz Prokuraturze Wojewódzkiej w Opolu, obawiając się kolejnej prowokacji i aktu zemsty ze strony funkcjonariuszy BP. 5 lipca 1954 r. odebrał z WUBP w Opolu depozyt dokumentów osobistych, a 26 lipca 1954 r. szef WUBP w Opolu zaniechał jego aresztowania na podstawie decyzji ministra (nr 03/54). Po mimo zakończonej sprawy krypt. „Wywiadowca” inwigilację R. Wrońskiego nadal kontynuowano, aż do 24 listopada 1960 r.

W latach 60-tych XX w. pracował w oleskich zakładach Przemysłu Terenowego w Gorzowie Śl. 18 czerwca 1968 r. po rutynowej kontroli przeprowadzonej przez patrol WP (JW 3578, 173. kompanii radiotechnicznej) w Turowie, k. Wielunia, SB KW MO w Oleśnie ponownie założyło kwestionariusz ewidencyjny o krypt. „Świetlik”. Inwigilacja Wrońskiego trwała ostatecznie do 23 stycznia 1970 r. Z braku podejrzeń o podjęcie działalności antykomunistycznej i antypaństwowej postanowiono zakończyć prowadzenie sprawy przeciwko R. Wrońskiemu, a materiały przesłano kolejny raz do Wydziału „C” KW MO w Opolu.

Od 1 stycznia 1967 r. do końca 1972 r. R. Wroński wraz z żoną Stanisławą był dzierżawcą zakładu gastronomicznego „Bar Targowa” w Kluczborku należącego do Miejskiego Handlu Detalicznego, a następnie kierownikiem Ośrodka Sportowego LOK w Kluczborku (Turawa FAMAG). W kwietniu 1981 r. przeszedł na emeryturę i od 1990 r. był kombatantem Światowego Związku Żołnierzy AK w Kluczborku. Zmarł 27 listopada 2006 r. w Brzegu. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Praszce.

autor: dr Ksawery Jasiak, Delegatura IPN w Opolu

Facebook