poniedziałek, 8 marca 2021

Sportowe podsumowanie. Udany powrót Gwardii

 źródło: KPR Gwardia Opole

Zwycięstwa w dobrym stylu piłkarzy ręcznych Gwardii Opole oraz siatkarzy Stali Nysa nad ostatnimi drużynami w tabeli. Zacięte mecze w pierwszej lidze siatkówki kobiet i mężczyzn oraz bolesne porażki na koszykarskich parkietach. Tak wyglądały zmagania ligowe drużyn z regionu w miniony weekend.

PIŁKA RĘCZNA
PGNiG Superliga

Udany debiut w 2021 roku w wykonaniu Gwardzistów. W potyczce z ostatnią drużyną rozgrywek, osłabioną dodatkowo brakiem swojego lidera Kamila Mosiołka, opolanie pewnie sięgnęli po 3 punkty. Szybko uzyskane prowadzenie 8:3 pozwoliło na spokojne kontrolowanie przebiegu gry. Dobre zawody na kole rozegrał zdobywca 9 bramek Mateusz Jankowski. Gospodarze zrywami próbowali odwrócić losy meczu, lecz nie dysponowali zbyt dużą siłą ognia, a ich ataki skutecznie neutralizowała obrona Gwardii wraz z Adamem Malcherem. Dzięki wygranej opolanie awansowali na 5 miejsce w tabeli.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – KPR Gwardia Opole 29:35 (13:18)

Gwardia: Malcher (13/39 – 33 proc.), Balcerek (0/1) – Jankowski 9, Kawka 7, Lemaniak 5, Mauer 5/3, Działakiewicz, Klimków 3, Fabianowicz 1, Stefani, Zarzycki, Morawski, Milewski, Kowalski, Zadura, Kucharzyk
Karne: 3/4
Kary: 14 min. (Zarzycki – 4 min., Milewski, Morawski, Klimków, Kawka, Mauer – po 2 min.)
Czerwona kartka: Kawka

 

SIATKÓWKA
PlusLiga

Smutne pożegnanie z najwyższą klasą rozgrywkową zafundowali gospodarzom siatkarze Stali Nysa. Rozgrywający ostatni mecz we własnej hali MKS Będzin uległ gościom bez setowego zwycięstwa. Jedynie w pierwszej partii trwała równorzędna walka, głównie dzięki błędom własnym popełnianym przez graczy Stali. Goście przegrywając 16:13 opanowali jednak sytuację i zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Od tego momentu na parkiecie zaczęli dominować goście. Zwycięstwo do 12 punktów w drugim secie dało im pewność siebie. Ostatnia rozgrywka to słaba gra w przyjęciu MKS-u, co skwapliwie wykorzystali nysianie kończąc mecz.

MKS Będzin – Stal Nysa 0:3 (23:25, 12:25, 18:25)

Stal: Zajder, Długosz, Komenda, Bućko, Ben Tara, M’Baye, Ruciak (libero) oraz Szczurek, Naliwajko, Schamlewski, Dembiec (libero)
MVP: Kamil Długosz (Stal Nysa)

 

TAURON 1.Liga

Gospodarze nie byli faworytem potyczki z kandydatem do awansu na parkiety PlusLigi. Pomimo tego nie zamierzali gościom ułatwiać zadania. ZAKSA, szczególnie w początkowych piłkach pierwszej partii, wykazywała się dużą skutecznością w ataku, co zaowocowało kilkupunktową przewagą. Gościom udało się wyrównać w połowie partii i od stanu 15:15 byliśmy świadkami wyrównanej gry, która po nerwowej końcówce, dała strzelczanom zwycięstwo w premierowym secie. Rehabilitacja bydgoszczan nastąpiła już po chwili. 5-punktowa zaliczka od stanu 15:10, nie zmieniła się już do końca seta. Gracze ZAKSY nie zamierzali się jednak poddawać i dzielnie walczyli w kolejnej partii, nie ustępując faworyzowanej Viśle. Do końca trwała walka o każdy punkt. Tym razem skuteczniejsi w tej wymianie byli goście, obejmując prowadzenie w meczu. W ostatniej partii trudno było wskazać faworyta. Z czasem, dzięki dobrym serwisom Patryka Łaby, bydgoszczanie zbudowali czteropunktową przewagę, której pomimo walki do końca nie udało się już odrobić.

ZAKSA Strzelce Opolskie – BKS Visła Bydgoszcz 1:3 (25:22, 20:25, 23:25, 22:25)

 

1. Liga kobiet

Z „dalekiej podróży” w meczu w Wieliczce wróciły reprezentantki UNI Opole. Pierwsze dwa sety to pewne wygrane gospodyń. W grze liderek pierwszej ligi szwankowało praktycznie wszystko. Częste bloki, problemy ze sfinalizowaniem akcji oraz problemy z przyjęciem piłki nie wróżyły dobrze przed trzecią partią. Momentem zwrotnym było zdobycie sześciu punktów z rzędu przy zagrywce Oliwii Sieradzkiej, która przy dużym wsparciu Kingi Stronias dały setowe zwycięstwo i wlały nadzieję na odwrócenie losów meczu. Obie zawodniczki, nie zwalniały tempa także w kolejnej partii doprowadzając do tie-breaka. W „dogrywce” jedynie do stanu 3:3 trwała wyrównana walka. Stronias zdemolowała gospodynie swoją zagrywką dając pięciopunktowe prowadzenie, które dzięki skutecznej grze w obronie dało meczowe zwycięstwo.

7R Solna Wieliczka – Uni Opole 2:3 (25:21, 25:17, 18:25, 19:25, 11:15)

 

 

KOSZYKÓWKA
Suzuki 1. Liga Mężczyzn

Bardzo niemiłą niespodziankę zafundowali swoim sympatykom walczący o rundę play-off koszykarze Weegree AZS-u Politechniki Opolskiej. W meczu za „6 punktów” ulegli na własnym parkiecie drużynie z Krosna. Po pierwszej połowie przegrywali oni różnicą 9 oczek. W trzeciej partii, dzięki dobrej grze Bartosza Jankowskiego, udało się odrobić straty i przy stanie 60:60 mecz zaczynał się od nowa. W czwartej kwarcie gospodarze złapali „zadyszkę”, co poskutkowało siedmiopunktową stratą już na początku. Po tak pewnym początku goście z Podkarpacia nie oddali już zwycięstwa, robiąc wielki krok w kierunku rundy finałowej.

Weegree AZS Politechnika Opolska – Miasto Szkła Krosno 81:87 (18:22, 22:27, 22:13, 19:25)

 

W podobnych nastrojach swój mecz zakończyli gracze z Prudnika. W meczu drużyn z dołu tabeli nie sprostali ekipie Decka Pelplin. Decydująca dla dalszych losów rozgrywki była pierwsza partia, która goście zwyciężyli 27:18. Gracze Stali oszołomieni takim obrotem spraw już na początku spotkania nie potrafili wrócić do gry. Jedyne na co było ich stać to zmniejszenie przewagi gości w trzeciej kwarcie. Od tego momentu koszykarze z Pelplina ponownie odskoczyli gospodarzom.

Pogoń Prudnik – Decka Pelplin 76:85 (18:27, 17:21, 19:14, 22:23)

 

FUTSAL
STATSCORE Futsal Ekstraklasa

Dreman bardzo dobrze zaczął spotkanie z osłabionym rywalem z Chorzowa. Po bramkach Nuno Chuvy i Marcina Grzywy gospodarze objęli prowadzenie. Jeszcze przed przerwą kontaktowego gola zdobył Leszczak. Po zmianie stron przewaga gości stale rosła by w 34. minucie, po szkolnym błędzie Dremana, doprowadzić do remisu. Chorzowianie nie zamierzali na tym poprzestać. Gdy objęli prowadzenie w 38. minucie, po strzale Rotuskiego, stało się jasne, że o punkty w tym spotkaniu będzie gospodarzom bardzo trudno. Minutę później kolejne trafienie zaliczył Wędzony odbierając Dremanowi resztki nadziei.

Dreman Opole Komprachcice – Clearex Chorzów 2:4 (2:1)
Bramki: Nuno Chuva, Marcin Grzywa – Sebastian Leszczak, Adam Wędzony x2, Robert Rotuski

autor: TM

Gość w kawiarence

Facebook