środa, 21 kwietnia 2021

Sportowy weekend: trzy zwycięstwa, remis i pięć porażek

 źródło: Daria Strąk/Odra Opole

Tym razem ligowcy z regionu nie dostarczyli zbyt wiele radości swoim kibicom. „Planowe” zwycięstwa Gwardii i ZAKSY oraz remis Odry to jedyne dokonania naszych ekip. Wśród pokonanych, szczególne powody do zmartwień mają koszykarze z Opola. 

PIŁKA NOŻNA
Fortuna 1. Liga

Bardzo niefortunnie rozpoczął się debiut nowego-starego trenera Odry, Piotra Plewni. Już w 3. minucie, po faulu na Wojciechu Hajdzie, goście znad Dunajca otrzymali rzut karny pewnie wykorzystany przez Michala Pitera-Bućko. Sandecja rozochocona udanym otwarciem spotkania ruszyła po kolejne bramki. Strzały Rafaela Victora i Michała Walskiego nieznacznie minęły bramkę Kuchty. Gospodarze zrewanżowali się mocnym uderzeniem Arkadiusza Piecha oraz akcją sam na sam Konrada Nowaka. W obu przypadkach na posterunku był bramkarz Dawid Pietrzkiewicz. Pierwsze 45 minut stało na dobrym poziomie, na boisku wiele się działo. Po zmianie stron Odra wyrównała. Strzał z dystansu Drewniaka, odbity od słupka dobił Rafał Niziołek. Remis zaostrzył grę. Obie drużyny dążyły do zdobycia kolejnych goli. Bliżej szczęścia była Sandecja. Rzuty wolne Macieja Małkowskiego oraz uderzenie Walskiego nie przyniosły zmiany wyniku. Dzięki podziałowi punktów goście podtrzymali serię 10. meczów bez porażki.

 

Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:1)

 

Bramki: Niziołek 51’ – Piter-Bućko 4’ (k)

Odra: Kuchta – Winiarczyk, Kamiński, Wypych, Matuszewski – Trojak, Drewniak (Kort 69′), Mikinić (Gancarczyk 78′), Niziołek, Nowak (Janus 69′)- Piech (Czapliński 78′).

Sandecja Nowy Sącz: Pietrzkiewicz – Piter-Bucko, Boczek, Dziwniel, Danek – Walski, Chmiel, Ogorzały (Błanik 61′), Hajda, Kasprzak (Małkowski 61′) – Victor (Rubio 79′)

Żółte kartki: Winiarczyk, Trojak, Piech, Matuszewski – Ogorzały, Kasprzak, Walski, Chmiel, Hajda.

 

PIŁKA RĘCZNA
PGNiG Superliga

To było pewne zwycięstwo gwardzistów. Różnicę w tabeli między drużynami widać było na parkiecie. Niedokładna gra Stali oraz idealna dyspozycja w obronie gospodarzy, pozwoliły stwarzać sytuacje bramkowe skutecznie zamieniane na gole. Do przerwy Gwardia miała mecz pod kontrolą prowadząc 18:10 i tylko dzięki dobrej postawie bramkarza Stali, Gorana Andelicia, prowadzenie to nie było wyższe. W drugiej połowie obraz meczu nie uległ zmianie. Opolanie dominowali, kończąc mecz efektownym wynikiem.

 

KPR Gwardia Opole – SPR Stal Mielce 41:24 (18:10)

 

Gwardia: Malcher, Balcerek – Lemaniak 2, Fabianowicz 1, Zarzycki 2, Klimków 2, Jankowski 5, Zadura 1, Kawka 4, Mauer 4, Milewski 5, Morawski 2, Działakiewicz 1, Stefani 3, Kucharzyk 4, Kowalski 5

Stal: Andelić, Witkowski – Wilk 4, Janyst, Mochocki, Flont, Nowak, Valyntasu, Wiśniewski, Monczka 3, Adamczuk, Petrović 6, Krytski, Wojdak 2, Ivanović 6, Krupa 3

SIATKÓWKA
PlusLiga

Opromieniona zwycięstwem w Kazaniu drużyna z Kędzierzyna-Koźla wróciła do rywalizacji o krajowy tytuł. Pierwszy set przyniósł niespodziewane zwycięstwo gości. W szeregach występującej w najmocniejszym składzie ZAKSY widać było brak koncentracji. Dużą nonszalancję w grze skwapliwie wykorzystywali gracze Ślepska pokazując, że nie dadzą się zlekceważyć. Zimy prysznic, szybko sprowadził podopiecznych Grbicia na ziemię. Kolejne trzy sety to już niepodważalna przewaga ZAKSY, pewne zwycięstwa oraz skuteczna gra liderów: Śliwki, Semeniuka, Smitha i Kaczmarka pozwoliły szybko zamknąć mecz.

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (17:25, 25:16, 25:16, 25:21)

 

ZAKSA: Kochanowski, Smith, Kaczmarek, Semeniuk, Toniutti, Śliwka, Zatorski (libero) oraz Kluth, Prokopczuk, Rejno;

Ślepsk: Waliński, Bołądź, Tuaniga, Rousseaux, Sapiński, Takvam, Czunkiewicz (libeo) oraz Szwaradzki, Warda, Klinkenberg, Gonciarz, Rudzewicz.

 

Tauron 1. Liga

Trzeci w tabeli gospodarze nie dali większych szans siatkarzom ze Strzelec Opolskich. Dobra gra w polu serwisowym, udana gra w obronie, nie pozwoliły gościom na zbyt wiele. Problemy w przyjęciu i konstruowaniu akcji nie pozwoliły ZAKSIE na nawiązanie równorzędnej walki.

 

BBTS Bielsko-Biała – ZAKSA Strzelce Opolskie 3:0 (25:16, 25:20, 25:17)

 

Miłe złego początki. Po pewnej wiktorii w pierwszym secie Mickiewicz Kluczbork pogubił się w końcówce drugiej partii, co skutecznie wykorzystali wrocławianie. W kolejnym secie, proste błędy i brak koncentracji również pozwoliły zwyciężyć Gwardii. Kluczborczanie dobrze rozpoczynali obie partie oddając inicjatywę w połowie rozgrywek. Czwarta konfrontacja rozpoczęła się lepiej dla przyjezdnych, którzy podejmowali duże ryzyko w polu serwisowym. Taktyka ta bardzo się opłaciła dając gościom pięciopunktową przewagę 18:13 którą pomimo ambitnej postawy podopiecznych Mariusza Łysiaka udało się utrzymać do końca.

 

Mickiewicz Kluczbork – eWinner Gwardia Wrocław 1:3 (25:17, 20:25, 19:25, 20:25)

 

1. Liga kobiet

To było niespodziewane zwycięstwo Karpat. Przedostatni zespół ligi pokonał liderki z Opola. Mecz rozpoczął się od „planowego” zwycięstwa gości. Druga partia minęła pod znakiem długich wymian i pogoni o zniwelowanie kilkupunktowej straty przez opolanki. Ich skuteczny pościg krośnianki przerwały blokiem przy stanie 22:20 i nie pozwoliły już na więcej. Kolejna partia to wyrównana gra obu drużyn. Gospodynie nie przestraszyły się wyżej notowanych rywalek, grając jak równy z równym. Zwycięstwo udało im się odnieść dzięki kapitalnej serii punktów zdobytych w końcówce. Decydujący o losach meczu set czwarty lepiej rozpoczęły gospodynie. Początkowa pięciopunktowa przewaga szybko zamieniła się w wynik 14:14. W tym momencie trener miejscowych poprosił o czas. Jak się okazało, mobilizacja i wskazówki przekazane w jego trakcie świetnie przełożyły się na jakość ich gry. Po chwili od wznowienia pewne poczynania zawodniczki z Podkarpacia oraz nerwowość w szeregach UNI przyniosły prowadzenie 21:16, które dało im sensacyjne zwycięstwo.

 

Karpaty Krosno Glass – KPU w Krośnie – UNI Opole 3:1 (17:25, 25:22, 25:20, 25:19)

KOSZYKÓWKA
Suzuki 1. Liga Mężczyzn

Ważne zwycięstwo w kontekście utrzymania w lidze odnieśli biało-niebiescy. Dobry początek spotkania i spora zaliczka do przerwy nieco uśpiły gospodarzy. Zawodnicy trenera Tomczyka w drugiej połowie stracili skuteczność. O wszystkim zdecydowała czwarta kwarta. Remis 73:73 w 35 minucie zwiastował emocjonującą końcówkę. Niespełna dwie minuty przed końcem Wisła prowadziła czterema punktami. Pogoń uratowały cztery szybkie punkty Karola Kutty. W ostatnich sekundach „dwójkę” na wagę zwycięstwa, po walce pod tablicą zdobył Wojciech Pisarczyk.

 

Pogoń Prudnik – TS Wisła Chemart Kraków 84:82 (34:19, 18:21, 19:22, 13:20)

 

W bardzo trudnej sytuacji po porażce z Dzikami znaleźli się „akademicy”. Pierwsze dwie kwarty to bardzo wyrównana gra punkt za punkt oraz małe przewagi punktowe zmieniające się jak w kalejdoskopie. Droga do play-off gospodarzy wydłużyła się po katastrofalnej końcówce ostatniej części meczu. Cztery minuty przed końcem doszło do katastrofy. AZS prowadząc 82:77 całkowicie się pogubili tracąc 10 punktów z rzędu. Rozpędzeni warszawianie poszli za ciosem nie dając sobie wyrwać zwycięstwa.

 

Weegree AZS Politechnika Opolska – Dziki Warszawa 89:96 (21:22, 17:23, 30:26, 21:25)

 

 

FUTSAL STATSCORE
Futsal Ekstraklasa

Po dramatycznym meczu futsaliści z Brzegu ponownie bez punktu. Szybkie ofensywne spotkanie przyniosło aż siedem bramek. „Strzelanie” rozpoczął Mateusz Lisowski. Po chwili ambitni brzeżanie doprowadzili do remisu. Składną akcję wykończył Michał Grochowski. Początek drugiej połowy to dwa gole dla Leszna. Najpierw bezpańską piłkę przejął Lisowski i ponownie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Wynik po przedłużonym rzucie karnym podwyższył Pietruszko stawiając Gredar w bardzo trudnej sytuacji. Goście nie załamali się jednak i w ciągu dwóch minut, dzięki bramkom Wilsona Tavaresa, odrobili straty. Na minutę przed końcem było zatem 3:3. Niestety kilkadziesiąt sekund później rzut karny dla gospodarzy wykorzystał Pietruszko. Brzeżanie są o krok od spadku.

GI Malepszy Futsal Leszno – FIT-Morning Gredar Team Brzeg 4-3 (1-1)
Bramki: Lisowski 17’, 27’, Pietruszko 34’-przedłużony karny, 40’ – Grochowski 19’, Tavares 38’, 39’

autor: TM

Gość w kawiarence

Facebook