Baner reklamowy dla PPP
czwartek, 21 października 2021

Szokujący raport NIK w sprawie Fundacji Ex Bono

 Logo fundacji Ex Bono, którą skontrolowała Najwyższa Izba Kontroli

Fundacja Ex Bono z Opola, która w założeniu miała pomagać m.in. osobom pokrzywdzonym przestępstwem, tak naprawdę nie zbudowała żadnej sieci pomocy. Całą listę nieprawidłowości w jej działaniach ujawnił raport Najwyższej Izby Kontroli.

O olbrzymiej skali naruszeń prawa w funkcjonowaniu Fundacji Ex Bono już kilka miesięcy temu informował poseł Witold Zembaczyński, który ujawnił osoby mogące mieć związek z fundacją, a także wyliczył nieprawidłowo wydatkowane przez Ex Bono pieniądze.

To pani Wilkos, która była szefową biura poselskiego Patryka Jakiego, koordynowała całym procesem i na ważne stanowiska mianowała swoich zaufanych ludzi. Potrzebowali również bezpiecznika z PiS, którym w tym układzie jest Jerzy Żyżyński, żeby pomysł wyciągania pieniędzy z Funduszu miał szansę się udać.
Witold Zembaczyński, wypowiedź z sierpnia 2021

Ujawniony 30 września raport Najwyższej Izby Kontroli potwierdził cały szereg nieprawidłowości w związku z funkcjonowaniem Ex Bono. W dokumencie pokontrolnym wystawiono fundacji negatywną opinię.

Na zdjęciu widzicie państwo dość nieestetycznie wyglądający budynek. To siedziba fundacji Ex Bono z Opola. Fundacji, która z Funduszu Sprawiedliwości otrzymała około 10 milionów złotych, a na koszty administracyjne ma przeznaczyć blisko 2 miliony złotych. Ten budynek, ta nowa siedziba fundacji, pojawiła się wtedy, kiedy rozpoczęliśmy kontrolę Funduszu Sprawiedliwości, ponieważ okazało się, że pierwotna lokalizacja to prywatne mieszkanie w bloku, a osoby, które się tam wówczas znajdowały oświadczyły, że w ogóle nie mają pojęcia o istnieniu jakiejkolwiek fundacji, tym bardziej fundacji Ex Bono z Opola.
Michał Jędrzejczyk, dyrektor departamentu porządku i bezpieczeństwa wewnętrznego w NIK na konferencji prasowej

W raporcie możemy przeczytać o szeregu nieprawidłowości w prowadzeniu zadań przez Ex Bono. Głównym zarzutem wobec fundacji jest brak przygotowania kadrowego i merytorycznego do świadczenia pomocy oraz niezgodna z umowami dotacji realizacja zadań, która doprowadziła do pogorszenia się sytuacji osób pokrzywdzonych przestępstwem w województwie opolskim. Pozostałe nieprawidłowości dotyczyły w szczególności zawyżenia kosztów administracyjnych pobranych ze środków dotacji o kwotę 43,5 tysięcy złotych, błędów rachunkowych w kwocie 192,7 tysięcy złotych oraz przekazania innej fundacji prawie 19 tysięcy złotych na realizację zadań stanowiących przedmiot umowy dotacji, bez uzyskania wymaganej pisemnej zgody dysponenta funduszu.

Kontrowersje budzi również fakt, że przedstawicie Ex Bono nie wywiązywali się z obowiązków sprawozdawczych i rozliczeniowych. Członkowie zarządu fundacji utrudniali również wykonywanie czynności służbowych przez kontrolerów NIK-u m.in. poprzez nieprzedstawianie żądanej do kontroli dokumentacji lub przekazywanie jej niekompletnej i ze znacznym opóźnieniem.

Pieniądze Fundacja Ex Bono otrzymała w ramach dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości ma on na celu „pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną”. Realia okazały się jednak inne. Kontrole NIK-u w całej Polsce wykazały, że aż 280 milionów złotych zostało wydanych niezgodnie z przepisami. Tylko 34% środków z tego funduszu było przeznaczone na pomoc bezpośrednio świadczoną osobom pokrzywdzonym przestępstwem, a tylko 4% na pomoc postpenitencjarną.

Do zarzutów postawionych przez Najwyższą Izbę Kontroli odniósł się wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Jego zdaniem raport NIK-u jest „szokującym dowodem”.

Ale nie jest on dowodem nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, to zatrważający dowód braku elementarnej rzetelności NIK. Szkoda, że prezes NIK wykorzystuje tę instytucję do walki politycznej i do próby obrony przed prokuratorskimi zarzutami.
Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości

W związku z wynikami kontroli NIK złożyła do prokuratury pięć zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Jedno z nich dotyczy podrobienia podpisów prezesa Fundacji Ex Bono. Prezes NIK, Marian Banaś, zwrócił się też do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niekonstytucyjności rozporządzenia ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Reklama

Gość w kawiarence

Facebook