środa, 21 kwietnia 2021

Weekend z opolskimi legendami. Sprawdź czy je znasz!

 Rysunek Ostrówka, pochodzi z książki Włodzimierza Hołuboicza „Opole w wiekach X-XII”

To co nieznane intrygowało od zawsze. Wszyscy potrzebujemy wyjaśnień rzeczy, o których mało wiemy. Dziś z pomocą przychodzi nam nauka, lecz dawniej ludzie sami tworzyli opowieści, przekazywane z pokolenia na pokolenie. W taki sposób powstały legendy. W tym cyklu przedstawimy Państwu najciekawsze opowieści z naszego województwa.

Legendarne początki Opola

Pierwsze wzmianki o Opolu jako grodzie pochodzą z IX wieku, a zawarte były w Geografie Bawarskim z 845 roku, napisanym dla Ludwika II Niemieckiego. Ten chciał poznać mieszkańców naszego regionu. Stolica województwa należała wtedy do państwa wielkomorawskiego. Do Polski została włączona dopiero w 990 roku. Według legendy Opole założył bliżej nieznany książę słowiański, który wybudował Zamek Piastowski.

Pewnego razu wybrał się on na polowanie wraz ze swoją drużyną. Dzielni wojacy niestety zgubili się w gęstej puszczy. W średniowieczu większość terenów dzisiejszej Polski była porośnięta lasami. Dopiero po wielu dniach mężczyźni znaleźli wyjście. Szybko jednak zorientowali się, że są na terytorium wrogiego plemiona. Mimo wyczerpania, postanowili zatem wycofać się do boru. Przez kolejne dni poruszali się wzdłuż brzegu lasu, aż w końcu dotarli na polanę. Wtedy jeden z rycerzy krzyknął “O pole!”. Na drugim końcu łąki książę dostrzegł dróżkę i dzięki temu bezpiecznie dotarli do domu.

Po powrocie do swojego zamku książę wyjrzał z dziedzińca na swoje włości i zobaczył właśnie tę polanę i ścieżkę, które wskazały mu drogę powrotną. Wtedy zrozumiał, iż właśnie tam musi założyć nową osadę i nazwać ją Opole.

Krapkowicka syrenka

Według średniowiecznego mitu dno Odry w Krapkowicach zamieszkiwała syrena. Kusiła ona pięknym głosem swoje ofiary do brzegu, a potem je topiła i pożerała. Za ową legendą nie kryje się jednak magiczne wytłumaczenie. Okolicznym, pijanym chłopcom, zdarzało się po zabawie po prostu upadać niedaleko brzegu Odry, a część z nich wpadała nawet do rzeki i tonęła. Jednak wtedy wiara w mistyczne stworzenia była żywa i ludzie stworzyli legendę, która miała zniechęcić młodzież do przebywania w okolicach rzeki.

Biała gęś

Podobno w Gosławicach, najczęściej przy lokalnej kapliczce, pojawiała się biała gęś. W tamtym miejscu wcześniej znajdował się cmentarz. Gęś miała symbolizować śmierć i każdy kto ją zobaczył mógł być pewny, że niedługo czarny kosiarz zapuka do jego drzwi.

Oto pierwsza część opolskich legend, podań i mitów. Już niedługo ukażą się kolejne.

autor: JZ

Gość w kawiarence

Facebook