środa, 6 lipca 2022

Pierwszy w regionie zabieg wszczepienia bezelektrodowego rozrusznika serca

 fot. ŁK

Zabieg przeprowadził zespół z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Jest to alternatywa dla pacjentów, u których zastosowanie tradycyjnego urządzenia jest niemożliwe.

Biorąc pod uwagę korzyści wynikające z braku elektrody oraz niskie ryzyko powikłań, a także małą inwazyjność zabiegu implantacji, wydaje się, że urządzenia bezelektrodowe staną się standardem w leczeniu chorych wymagających stymulacji serca. Jest to zabieg wszczepienia urządzenia bezpośrednio do samego serca. Żeby zaistniała możliwość wszczepienia klasycznego stymulatora serca, musi być możliwość przeprowadzenia drutów w układzie żylnym. Żyły muszą być zatem drożne, żeby można było te druty wprowadzić. Jeśli takiej możliwości nie ma, a układ żylny jest zamknięty, to jedyną szansą dla takiego pacjenta jest wszczepienie urządzenia bezpośrednio do serca i na tym właśnie polegał nasz zabieg.
Grzegorz Hordyński, koordynator Pracowni Elektrofizjologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu
Zabieg wykonywany jest z dostępu mało inwazyjnego, przez nakłucie żyły udowej. W zasadzie już następnego dnia pacjent może spokojnie opuścić szpital, a tego samego dnia wieczorem może zacząć chodzić.
Tomasz Pawlik, lekarz kardiolog, asystent Oddziału Kardiologii USK w Opolu

Jest to zdecydowanie mniej bolesny zabieg dla pacjenta niż po wszczepieniu tradycyjnego stymulatora serca. Powrót do pełnej aktywności jest też o wiele szybszy. Niestety, barierami w upowszechnianiu rozruszników bezelektrodowych jest obecnie około 10-krotnie wyższy koszt urządzenia oraz brak tego zabiegu w katalogu procedur refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Koncepcja implantacji stymulatora bezpośrednio do serca, bez użycia elektrod, jest absolutnym przełomem w konstrukcji tego urządzenia. Takie stymulatory wciąż są nowości a na rynku.

Źródło: Radio DOXA/ Katarzyna Żurawska-Leśków

Facebook